Witajcie!

Tak, jak zapowiadałem niespełna tydzień temu, zamieszczam dziś pierwszą część kadrów przedstawiających Kampus Uniwersytecki w Poznaniu. Postanowiłem dawkować materiał i nie wrzucać wszystkiego na raz, stopniując w pewnym stopniu napięcie ;) . Zaczynam od ’sekcji’ poziomej. Na początku lutego światło dzienne ujrzy ’sekcja’ pionowa.

Tym razem trzy kadry. Zdaję sobie sprawę, że nie są specjalnie spójne jeżeli chodzi o prezentowaną architekturę. Chciałem pokazać pewien przegląd tego co można odnaleźć na tym, rosnącym ciągle, kampusie. Jedne budynki starsze inne nowsze. Przy tym nierzadko połączone. Różnorodność, choć nie określiłbym tego miejsca rajem fotograficznym.

Gorąco zachęcam do pozostawiania swoich opinii w postaci komentarzy! Będę też wdzięczny za kliknięcia ‘lubię to’ – pod warunkiem, że się Wam podoba! ;)

Pozdrawiam i do przeczytania wkrótce!


Styczeń 27th, 2012

Witajcie!

Krótki news zbierający zmiany, które pojawiły się na blogu w ostatnich dniach.

Jak już wspominałem w poprzednim wpisie, zmieniłem główny banner, przeplatając jego graficzną treść z cytatami, które moim zdaniem wiernie oddają to na czym mi zależy. Tłumaczą też, że nie jestem rozbójnikiem, który za pomocą starych kapci rozbija witryny sklepów i powoduje zadymy rzucając ludzi butami. Choć myślę, że większość doskonale łapała ideę bloga, to jednak uważam za dobry ruch wystawienie na światło dzienne moich ulubionych cytatów fotograficznych. Chcę w tym miejscu zauważyć, z ubolewaniem, iż realizacja tych zamierzeń niestety nie zawsze dochodzi do skutku – mam świadomość “słabszych kadrów” i w żadnym wypadku nie uważam się za artystę, przez wielkie A. Robię to co lubię…

Kolejne zmiany mają charakter społecznościowy. Ubolewam nad niewielką liczbą komentarzy, pozwalających poznać gusta czytelników i w związku z tym dodałem nową funkcjonalność. Wiąże się z tym mój apel do wszystkich Was, którzy posiadają konto na FB i z jakichś powodów trafili na tego bloga:

Jeżeli spodobała Ci się treść prezentowana we wpisie (mogą to być zarówno zdjęcia jak i tekst – ja się nie obrażę!) kliknij proszę pod wpisem w facebookowy znacznik Lubię to!.

Osoby wytrwałe, które chcą polecić znajomym całą witrynę, zachęcam do kliknięcia “Polecam”, możliwego po wejściu w okno pojedynczego wpisu (kliknijcie w tytuł bądź w komentarze). Będę wdzięczny za wszelkie wyrazy aprobaty dla fotograficznych treści prezentowanych pod szyldem RzucButem!

Rzecz jasna, zgodnie z poniższą “fotką”, bo zdjęciem bym tego nie nazwał, zachęcam cały czas do zamieszczania komentarzy/krytyk/opinii i rad za pośrednictwem komentarzy pod wpisami. To pomaga – serio!

“Lubię to!”


Styczeń 23rd, 2012

Nowy Rok zaczęliśmy razem z RzucButem! w towarzystwie zdjęć, delikatnie rzecz ujmując, około architektonicznych. Wielokrotnie wspominałem, wszędzie gdzie się da, że zdjęcia architektury to jest to co tygryski lubią najbardziej a ostatnie zdjęcia trochę odbiegają od tej dziedziny fotografii. Nie żebym nie lubił innych zdjęć, które tutaj zamieszczam – nie lubię tych, których Wam nie pokazuję i jest to mniej więcej remis pomiędzy architekturą i resztą świata ;) . Skoro zatem reszta świata ostatnio wiodła prym na blogu, należy nadrobić zaległości pewnymi klasykami…

Mówiąc o klasykach mam na myśli architekturę szklaną i ceglaną – czyli taką jaka wywiera na mnie zazwyczaj największe wrażenie. Dawno temu, tak dawno, że aż sam nie mogę uwierzyć, że ciągle jeszcze nie opublikowałem efektów z tego wypadu, wybrałem się na fotograficzną wyprawę odwiedzając mury Uniwersyteckiego kampusu na Morasku w Poznaniu. Wybierałem się tam niezliczoną ilość razy, wiedząc, że nowoczesne budynki wyrastają tam jak grzyby po deszczu. Wreszcie, latem 2o1o roku wybrałem się w towarzystwie znajomego- Wojtka, aby zobaczyć co to za cuda wybudowano.

Przeżyłem rozczarowanie, z co najmniej kilku powodów. Po pierwsze, całość kompleksu wyrasta praktycznie w szczerym polu, stąd widok dookoła nie jest zbyt atrakcyjny. Budynki są rozstawione w sposób strategicznie utrudniający zebranie kilku w jeden kadr – ale widocznie tak już musi być – z rozmachem! Inna sprawa, że same budynki też mnie nie zachwyciły. I to nie tak, że nie ma tam szkła, cegły czy innych ciekawie komponujących się materiałów. Wszystko tam jest – tylko same bryły średnio ciekawe. W dodatku pogoda, która nam towarzyszyła nie była, nazwijmy to, moją ulubioną fotograficzną aurą… Należy też koniecznie wspomnieć o ochronie, która prezencją niewiele wyróżniała się od zbieraczy puszek po poznańskich osiedlach. Za to krzepę do przepędzania, nomen omen, poznańskich studentów miała, a konkretnie miał – bo wrażenie odniosłem, że całego kampusu broni, niczym ostatni sprawiedliwy, dziadziuś (z całym szacunkiem do wszystkich Dziadków) w sraczkowatej, przepoconej koszulce z żółtawym, wytartym napisem OCHRONA na plecach. Od razu przyznam się, że nie byliśmy zbyt posłuszni i raczej nie zaprzestaliśmy fotograficznych rytuałów po upomnieniu. Ale co to w sumie za przyjemność jak człowiek zastanawia się czy z za szklanych drzwi nie wyskoczy zaraz sraczkowata koszulka? Na szczęście kampus jest rozległy i można zmienić miejsce bez narażania się na kolejne wyzwiska ze strony ochroniarzy.

W efekcie wrażenia po sesji były na tyle kiepskie, że zdjęcia porzuciłem bez większego zainteresowania. Zarchiwizowałem i czekały na lepsze czasy. Przy okazji czynionych ostatnio w tym zakresie porządków natrafiłem na bardzo ciekawy materiał do obróbki i obrobiłem je z wielką przyjemnością. Poniższe zdjęcie stanowi zapowiedź tego co ukaże się w następnym wpisie/wpisach w trochę większej ilości, lecz podobnej tematyce.

b92

Mam nadzieję, że ten smakowity (moim zdaniem) fotograficzny kąsek umili Wam oczekiwanie na kolejne produkcje z tej kategorii. Nie trzeba będzie jednak zbyt długo czekać, bo jak zapewne zauważyliście, po Nowym Roku trzymam się pewnej częstotliwości – co bardzo mnie cieszy :)

Jak zapewne wnikliwi obserwatorzy zauważyli, zmodyfikowałem dziś główny banner zdobiący bloga. Nie jest to graficzny majstersztyk – zdaję sobie sprawę. Być może, w chwili nadmiaru wolnego czasu modyfikacja będzie bardziej gustowna ;) Niemniej zależało mi od jakiegoś czasu na dodaniu moich ulubionych sentencji traktujących o fotografii. Uważam, że cytaty bardzo trafnie oddają sposób w jaki prezentuję rzeczywistość za pośrednictwem tego bloga.

Chętnie też przeczytam opinie dotyczące tego zdjęcia, bloga czy też opisanej powyżej sytuacji. Trzymajcie się i do przeczytania!


Styczeń 22nd, 2012

Witajcie!

Ostatnio sporo wolnego czasu poświęcam na archiwizację i “odkurzanie” kadrów z przeszłości. Wymyśliłem sobie wreszcie pewien system segregacji zdjęć i staram się go wdrożyć. Czy mi starczy sił i konsekwentnie będę realizował założony cel? Szczerze wątpię… Ale nie o tym dzisiejszy wpis. Przy okazji archiwizacji znajduję co chwilę jakieś kadry, które nie tylko są moim zdaniem godne pokazania, ale wywołują uśmiech na mojej twarzy. Dlaczego uśmiech? Bo to trochę tak jakby odnaleźć coś co się kiedyś zgubiło i już zapomniało o wysiłkach podjętych celem odzyskania tego “czegoś”. Znajdując te kadry uśmiecham się sam do siebie mówiąc: “Pamiętam jak się odgrażałem, że wstawię na bloga; Pamiętam, że miałem komuś to pokazać; A może warto się tym pochwalić?”.

Są oczywiście także kadry, za które jest mi wstyd i które swoje miejsce mają w galerii o nazwie “Kosz na zepsute zdjęcia”. Ponadto znajduję też takie, które zrobiłbym dziś już zupełnie inaczej. Oraz te co do, których miałem obróbkowe, nazwijmy to, wątpliwości. Dziś, jak się okazuje, albo kwalifikuje te ostatnie do powyższego kosza, albo wiem już jak się za nie zabrać. Dawno temu chciałem zorganizować pewien konkurs pod nazwą “Portret architektoniczny”. Ciekaw byłem bardzo co ludzie wymyślą, ale jakoś inicjatywa upadła w przedbiegach, pewnie nikt i tak by pracy nie stworzył, bo przecież do wygrania tylko własna satysfakcja i zaspokojenie ciekawości dotyczącej prac innych.

Niemniej sam nie planowałem się poddać i swoje zdjęcie w tym temacie poczyniłem. Nawet modela nie musiałem długo szukać! Stał sobie w moim ulubionym Starym Browarze. Samotny bez przyjaciół ale mimo to wcale nie smutny. Choć może to raczej modelka? Sam już nie wiem…

“Portret architektoniczny”

Jest to rzecz jasna jeden z moich “Obrazów zwyczajnych” dlatego przepraszam wszystkich tych, którzy wchodząc tu oczekiwali jakiegoś większego artyzmu, bo jestem pewien, że na powyższym zdjęciu go nie ma. Ale czy musi być? Najbardziej istotne jest chyba to, że zdjęcie wpisuje się w konwencję zdjęć wesołych, z lekka banalnych, których mimo to nie widuje się w sieci zbyt często. Co więcej, uważam, że zadanie konkursu, który nigdy się nie odbył zrealizowałem. Czy bym wygrał? Pewnie nie, ale najpierw do tego konkursu musiałoby dojść – a tak cała satysfakcja przypada mi. Nie będę protestował i z przyjemnością popatrzę na ‘zwycięską’ pracę ;)

Czekam na Wasze komentarze! Śmiało! :)


Styczeń 13th, 2012

Pozostając w klimacie zdjęć prezentowanych na RzućButem! z okazji gwiazdki, chciałbym wspomnieć o pewnym jesiennym, jeszcze, wieczorze. Otóż, jak to w długie jesienne i ponure wieczory często bywa, człowiek chcąc wymyślić sobie jakieś niecodzienne zajęcie zaczyna kombinować. W moim przypadku, często w takim czasie nachodzi mnie ochota na zrobienie jakichś niecodziennych zdjęć. Niecodziennych jak na to, co pokazuję i robię zazwyczaj. Tym razem zainteresowały mnie zakupione przez mamę orzechy w ilości wręcz przemysłowej! W połączeniu z całkiem niebrzydką, choć zwyczajną, szklaną miską zainspirowały mnie do niemalże dwugodzinnej zabawy w ich ustawianie, rozsypywanie, łupanie i ponowne wsypywanie do owej miski. Zabawa była przednia, a jeszcze bardziej cieszy mnie efekt jakim zaowocowała!

Poniżej przedstawiam kilka kadrów z orzechami w roli głównej. Nietypowa, jak na standardy bloga, jest też towarzysząca im oprawa. Jakoś tak mi w duszy grało – wtedy, teraz może zaprezentowałbym te zdjęcia inaczej, ale niech zostaną w wersji pierwotnej!

“Orzechowy tryptyk”


“Zebranie”

“Dzień różnorodności”

Pozdrawiam i czekam na Wasze opinie :)


Styczeń 8th, 2012